|

Zadziwiające, jak mało ludzie wiedzą o kotach. Wciąż jeszcze niepokojąco licznej grupie kot kojarzy się albo z leniwym futrzakiem – doskonałym towarzyszem samotników i mizantropów, albo z nietowarzyskim sierściuchem łapiącym myszy w piwnicy i prychającym pogardliwie na każdą próbę zawarcia z nim bliskiej znajomości. Gdy dodać do tego bardzo popularny stereotyp, głoszący iż kot nie jest zdolny do nawiązania emocjonalnej więzi z człowiekiem, a przywiązuje się wyłącznie do terytorium – trudno się dziwić, że tak wiele osób deklaruje niechęć do kotów i uważa je za zwierzęta niegodne głębszego zainteresowania.
Tymczasem większość opisanych powyżej poglądów i spostrzeżeń jest fałszywa i bazuje na błędnych przesłankach. Miłośnicy kotów doskonale o tym wiedzą i żadnych dowodów nie potrzebują, ale „tym drugim” warto przedstawić kilka faktów.
Najczęściej powtarzanym zarzutem jest ten, że kot jest absolutnie nieprzydatny dla człowieka w innej, niż maskotka, czy łapacz gryzoni roli. Zostawmy na boku kwestię, czy rzeczywiście zwierzę musi pełnić wobec ludzi funkcje utylitarne...
Bardzo często jako argument podaje się tu fakt pełnienia przez psy „służby” w policji, wojsku, ratownictwie. Mało kto jednak wie, że i koty zapisały w tej dziedzinie piękną kartę. Amerykański „dachowiec” o imieniu Fred, zasłużył się w 2006 roku, jako tajny agent nowojorskiej policji, w dochodzeniu prowadzonym przeciwko nieuczciwemu weterynarzowi. Jego udział w śledztwie uznano za tak ważny, że kot został odznaczony dwoma medalami – jeden przyznawany był wyróżniającym się funkcjonariuszom policji, drugi – był specjalną nagrodą burmistrza. Po zakończeniu śledztwa Fred pracował jako felinoterapeuta w specjalnym programie dla dzieci. Niestety, tragiczna śmierć przerwała jego błyskotliwą karierę. O zgonie kota poinformowały media, publikując specjalny nekrolog.
Na zdjęciu u góry koci tajny agent Fred.
Koty pomagają ludziom subtelnie, nie tak spektakularnie jak psy czy konie. Kot nie jest w stanie wyłowić tonącego człowieka z wody czy wynieść z ognia, potrafi jednak udzielić wsparcia duchowego, poprawić nastrój, podnieść morale. O tym, że umiejętności te są cenne i wyjątkowe, świadczy przykład kota o imieniu Simon, nagrodzonego Medalem Dickina za zasługi wojenne w czasie II wojny światowej. Kot ten swą niewzruszoną postawą i zaangażowaniem w tępieniu gryzoni – dawał przykład upadającym na duchu marynarzom z uszkodzonego przez japońską artylerię statku HMS Ametyst. Podkreślali oni zgodnie, że gdyby nie Simon, który najpierw wylizał się z ran, a potem dzielnie polował na pożerające resztki żywności myszy i szczury – nie znaleźliby dość sił, by walczyć z głodem i brakiem wody pitnej oraz podjąć wysiłków naprawy uszkodzonego statku, które ostatecznie się powiodły.
Koty inspirują intelektualnie – wiele z nich było towarzyszami słynnych artystów ze wszelkich możliwych dziedzin. To rzecz powszechnie wiadoma. Mało kto jednak wie, że pewien przedstawiciel tego szlachetnego rodu o imieniu Chester, został oficjalnie wymieniony jako współautor pracy naukowej z dziedziny fizyki niskich temperatur. Chodziło o to, że jej faktyczny autor, Jack H. Hetherington, napisał swe dzieło, używając liczby mnogiej. Prawo wymagało, by w takim przypadku wymieniona została również druga osoba. Naukowiec, niewiele myśląc dopisał jako współtwórcę pracy, pana F.D.C. Willarda – co było skrótem od Felis Domestica Chester Willard – to imię kota będącego ojcem Chestera. Żart fizyka zyskał rozgłos, gdy ten, otrzymawszy od wydawnictwa kopie pracy, na 10 egzemplarzach odbił umoczoną w tuszu łapkę Chestera i rozesłał przyjaciołom.
Krąży anegdota, że organizatorzy Międzynarodowej Konferencji Fizyki Niskich Temperatur w Grenoble zamierzali zaprosić pana F.D.C Willarda do wzięcia udziału w tej prestiżowej imprezie naukowej, jednak zrezygnowali, gdy pocztą pantoflową dotarło do nich, że ta wybitna postać prawdopodobnie jest kotem... A szkoda!
Tak więc, drogi Czytelniku – jeśli nie lubisz kotów, nie dostrzegasz ich potencjału i niezwykłej roli w życiu człowieka – to chociaż w tym jednym wyjątkowym dniu, Dniu Kota – okaż im szacunek, na jaki bez wątpienia zasługują na co dzień.
|