|
 W przytulisku gminnym w Boguchwale przebywa od dwóch dni sunia - mieszaniec labradora, została nazwana Kala . Pojawiła się w miejscowości Wola Zgłobieńska kilka dni temu. Niestety była tak silnie wystraszona, że nie podchodziła do ludzi, trzymając się z dala, spędziła kilka dni i nocy na ostrym mrozie. W końcu jednej z kobiet udało się jakoś zbliżyć do niej, potem zaalarmowano Straż Miejską z gminy i sukę złapano.
Po oględzinach lekarza okazało się, że sytuacja jest dramatyczna, suczka jest przede wszystkim bardzo wystraszona i nieufna, co tez mocno utrudniło dokładniejsze zbadanie jej w warunkach przytuliskowych. Na pewno wiadomo, że jest bardzo wyeksploatowana i niedawno odkarmiła szczeniaki, stan jej sutków jest tragiczny. Są potwornie odmrożone, wymagają specjalnego leczenia, nie wiadomo, czy nie trzeba będzie nawet przeprowadzić amputacji. Sunia bardzo cierpi. W przytulisku nie ma warunków, nie można zapewnić jej odpowiedniej opieki.
Wolontariuszki poszukują pilnie domu tymczasowego, niestety w okolicy nie ma żadnego szpitala dla zwierząt! Najprawdopodobniej potrzebne będzie smarowanie odmrożeń, zmiana opatrunków i troskliwa, odpowiednia opieka, nie ma szans dopilnować tego w przytulisku, gdzie przychodzi tylko 2 razy dziennie osoba na sprzątnie boksów i karmienie psów. Sprawa jest bardzo pilna.
więcej zdjęć
Epilog:
Kala po operacji znalazła schronienie w psim hoteliku, z którego 29 lutego pojechała do swojego nowego domu. Niestety Kala wróciła z adopcji i nadal czeka na nowego opiekuna.
|