|
 Co robi właściciel psa gdy wyjeżdża na wakacje ? Zabiera psa ze sobą na urlop !
Jest coraz więcej miejsc, gdzie można przyjechać z psem, pensjonatów, domków do wynajęcia, barów i restauracji, gdzie można smacznie zjeść, a na psa czeka miska z wodą. Miłośnikom pieszych wędrówek polecamy Bieszczady. Spora ilość widzianych tam turystów z psami świadczy o tym, że coraz więcej ludzi zabiera ze sobą czworonożnych przyjaciół. Również przy rezerwacji noclegów zazwyczaj przyjazd z psem nie stanowi problemu. Z racji tego, że do Bieszczadzkiego Parku Narodowego jest zakaz wstępu z psami (bardzo szkoda, bo z doświadczenia wiemy, że więcej szkody czynią niektórzy pseudoturyści niż psy na smyczy) na wędrówki trzeba wybierać trasy poza parkiem. Ma to tę zaletę, że jest mało ludzi i niczym nie zakłócona cisza. Na dłuższe, kilkugodzinne wędrówki trzeba zabrać wodę do picia zarówno dla siebie jak i dla psa, i nie zaszkodzi trochę suchej karmy. Tempo dostosujmy do możliwości psa, szczególnie w czasie upałów. Pies zawsze powinien mieć przy obroży znaczek z kontaktem do właściciela, na wszelki wypadek, gdyby się zagubił. W ubiegłym roku na Okrągliku było zawieszone ogłoszenie o zaginionym psie...
 W tym roku urlop spędziliśmy z Brunem -sześcioletnim akitą amerykańskim, psem naszych przyjaciół. Bruno jest dużym, posłusznym psem, przyjaznym dla ludzi. Jest bardzo spokojny, zrównoważony i prawie nie szczeka, w czasie naszego pobytu w Bieszczadach nie zaszczekał ani razu. Niestety jest typowym przedstawicielem swojej rasy i nie bardzo lubi inne psy, dlatego w barach siadaliśmy zwykle na uboczu, z dala od biegających luzem innych psów. W czasie wędrówek i w domku pies zachowywał się bez zarzutu, co jest zasługą jego właścicielki, która chodziła z nim na szkolenia i konsekwentnie go wychowała.
Zapraszamy w Bieszczady i do zobaczenia na szlakach! ![]()
|