|
 Mira ma około roku, długowłose futerko, wygląda na norweskiego leśnego. Została znaleziona, a właściwie wypatrzona z okna biurowca, w rowie na 10 stopniowym mrozie, 26 stycznia. Siedziała tam siedem godzin. Jak trafiła do Fundacji Felineus to jej temperatura była już na granicy przeżywalności. Szybka reakcja lekarzy i opiekunów spowodowała że koteczka przeżyła. Dziś po dokładnych badaniach okazało się że jest w zaawansowanej, mnogiej ciąży.
Ze względu na bezpieczeństwo kotki nie zdecydowano się na jej sterylizację. Kota jest na antybiotyku, nie wiadomo jak zniesie poród, nadal jest w bardzo kiepskim stanie. Ale zabieg w jej stanie mógłby ją zabić. Kicia dzielnie walczy o życie, chyba nie tylko swoje, ale i maluchów.
Gdyby ktoś chciał dołożyć cegiełkę do leczenia Mirki to prosimy o kontakt :
Fundacja FELINEUS
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
, tel: 512 182 032
Nr rachunku : 58 2490 0005 0000 4500 7271 1019
Jeżeli nie możecie pomóc finansowo, to mocno trzymajcie kciuki, żeby Mira dała radę.
2012.01.29
Mira jest po szczegółowych badaniach, test białaczkowy wyszedł ujemny, nie jest w ciąży, stwierdzono guzy w podbrzuszu, jest nadal bardzo osłabiona.
2012.02.02
Wyniki badań Mirki:
- testy Fiv i FelV ujemne (na szczęście)
- morfologia powoli wraca do normy, choć w dalszym ciągu powłoki skórne są mocno zażółcone.
- zmieniony obraz macicy to nie potomstwo tylko rozległe ropomacicze, które nie leczone spowodowało uszkodzenie wątroby i delikatną niewydolność nerek. Spowodowane jest najprawdopodobniej dłuższym podawaniem leków antykoncepcyjnych. - i to co najgorsze - torbielowatość nerek, rozmyty ich obraz na USG, niewidoczne miedniczki nerkowe. Lekarze podejrzewają wadę wrodzoną, na razie jest diagnozowana nadal pod tym kątem.
|